Jest nieprzewidywalne. Możesz planować przyszłość, a i tak wszystko obróci się o 360 stopni. I cóż z tym zrobić? Hmmm... No, chyba nic. Nie opłaca się, bo tego się nie zmieni.
Stoję na brzegu jeziora i wpatruję się w taflę, od której odbija się sierpniowe słońce.
Jeszcze dwa miesiące temu wszystko było inne. Nie tylko dlatego, że słońce było czerwcowe. Dlatego, że wpatrywałam się w nie sama. A teraz? Palce mojej prawej dłoni splecione są z palcami chłopaka, którego obecnie kocham ponad wszystko. Ponad to jezioro, ponad tę okolicę, ponad moje życie.
A najgorsze z tego wszystkiego jest to, że kończą się wakacje, a my stajemy na rozdrożu.
I co będzie z nami dalej?
~ * ~
Witajcie :) To mój kolejny blog, ale pierwszy w tym charakterze. W końcu zaczęłam pisać to opowiadanie ! I jestem pełna nadziei i pomysłów na ciąg dalszy ;)
Jak Wam się podoba prolog? Zaciekawił Was?
Ze spraw organizacyjnych dodam, że posty (rozdziały) będą dodawane co najmniej raz w tygodniu, nie wiem w jakich dniach.
Cóż, miłego czytania i zapraszam na mojego drugiego bloga ---> Another Life.
Buźka ;*
Będę czytać :) i wysłałam maila :)
OdpowiedzUsuńZapowiada sie ciekawie!
OdpowiedzUsuń