sobota, 3 maja 2014

Rozdział III

Liza
Wyszłam z domu akurat w momencie, gdy jakiś Mulat wkładał (zapewne telefon) do worka. Ten z kręconymi włosami taksował mnie wzrokiem i uśmiechnął się szeroko. Odwzajemniłam lekko jego uśmiech i podeszłam do taty. Wtedy reszta skierowała na mnie wzrok.
- Właśnie, poznajcie moją córkę, Lizę.
- Cześć - machnęłam lekko ręką.
- Miło cię widzieć, Liza. Jak leci? - Simon mnie objął.
Znam go odkąd sięgam pamięcią. Jest dla mnie jak wujek, który zawsze był obecny w moim życiu. Tata nawet mówił, że miał być moim chrzestnym, ale coś tam nie wypaliło.
- U mnie wszystko w porządku, a u ciebie?
- Też. Siwych włosów przybywa, ale to już norma. Za to ty piękna jak zawsze - puścił do mnie oczko, a ja spuściłam zawstydzona wzrok. - Poznaj moich chłopców - wskazał chłopaków i wymienił ich imiona.
- Witajcie w Polsce - uśmiechnęłam się, ale tylko Kędzior (chyba Harry) i Blondyn go odwzajemnili. Mulat podziwiał swoje buty, ten na krótko obcięty patrzył rozżalony na Simona, a Louis wyglądał na znudzonego. Albo nieźle wkurzonego. Nie przypadkowo zapamiętałam tylko jego imię. Od razu mi się spodobał. Jest niesamowity i bardzo się cieszę, że spędzi u mnie dwa miesiące.

Louis
Kiedyś czytałem, że jak ktoś patrzy na kogoś atrakcyjnego (według niego) to rozszerzają mu się źrenice. Gdy ją zobaczyłem normalnie to poczułem! Szła niepewnie, kołysząc biodrami. Jej długie włosy rozwiewał wiatr i uśmiechała się lekko.
Ale co z tego jak jej wzrok był skierowany na Harrego? I nawet się uśmiechnęła do niego. Świetnie. Jeszcze jej nie poznałem, a już byłem na straconej pozycji. Głupi Harry. Ostatnio wkurza mnie coraz bardziej. Każda laska jak tylko spojrzy na niego to już jest jego. A on je wykorzystuje. Lubię tego faceta, ale gdy chodzi o dziewczyny nie mogę powstrzymać w sobie tego ukłucia zazdrości.
Kurcze, ta cała Liza serio mi się spodobała, ale co zrobię?

Niall
Nasz domek jest fantastyczny! Prosty, ale jakże nowoczesny i wspaniały! Bywaliśmy w najlepszych hotelach, ale żadnego nie oddałbym za mój obecny pokój! Z okna mam widok na jezioro i tym samym na zachód słońca. Fantastycznie!!! Patrząc na miny chłopaków tylko ja wytrząsam z siebie resztki entuzjazmu. Ale mi się naprawdę tu podoba!

~ *** ~
Siemaneczko ;)
Za dwa dni matura, a ja tu zamiast przy książkach :P Ale chwila przerwy każdemu jest potrzebna :]
Następnego rozdziału spodziewajcie się jakoś w przyszłym tygodniu :*

3majcie za mnie kciuki, prooooszę :*

P.S. Zapraszam też na blogi ze spisu po prawej stronie ;) Naprawdę warto <3

2 komentarze:

  1. Ooooo.... cudowny *.* ale czemu taki krótki?! ;ccc po maturze pisz dłuższe... błaaaagam ;p :* a właśnie powodzenia życzę słońce :* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następny będzie już na pewno dłuższy :D
      nie dziękuję :D 3maj, proszę kciuki :*

      Usuń